Zapraszam! All rights reserved!
Blog > Komentarze do wpisu

"Ocean na końcu drogi" - Neil Gaiman w mistrzowskiej formie

Ocean na końcu drogi jest powieścią pełną niespodzianek. To chyba najcelniejsza charakterystyka książki, w której nic nie jest tym, czym wydaje się być na pierwszy rzut oka. Początek całej historii w ogóle nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z fantastyką. Ot, zwyczajny mężczyzna wraca w rodzinne strony, by zatrzymać się na farmie państwa Hempstocków. Farma właściwie nie zmieniła się od czasów jego dzieciństwa, podobnie jak położony na tyłach domu staw. To właśnie nad stawem mężczyzna przywołuje zapomniane wspomnienia z dzieciństwa…

W swojej najnowszej powieści Neil Gaiman ukazuje przeżycia nieco samotnego siedmiolatka, w którego rykoszetem uderzają finansowe problemy rodziców. Kłopoty z domowym budżetem sprawiają, że pokój chłopca zostaje oddany do wynajęcia. Główny bohater musi zadowalać się dzieleniem pokoju z młodszą siostrą i znosić trudne charaktery kolejnych mieszkańców. Sytuacja pogarsza się gwałtownie, gdy jeden z lokatorów – górnik opali z Południowej Afryki, popełnia samobójstwo w samochodzie należącym do rodziców chłopca. To jednak dopiero początek problemów… Śmierć górnika przywołuje pradawne moce, które dotychczas pozostawały w zaświatach. Odtąd w życiu siedmiolatka pojawiają się stwory rodem z najbardziej mrocznych koszmarów, a sama opowieść staje się coraz ciekawsza. Chłopiec nie może liczyć na pomoc rodziców, zauroczonych przez demona w ludzkiej postaci. Jedynymi osobami, do których może się zwrócić, okazują się tajemnicze kobiety z rodziny Hempstocków, posiadające iście magiczne umiejętności.

Ocean na końcu drogi nie stanowi jednak prostej historii o walce dobra ze złem. Neil Gaiman zabiera czytelników w świat z pogranicza fantasy, thrillera i baśni. Otrzymujemy powieść o sile przyjaźni i zaufania, potędze wyobraźni czy schematach utartych skojarzeń, które nie pozwalają sięgnąć głębiej i dostrzec rzeczy takimi, jakimi naprawdę są. To również powieść o mrocznych instynktach, tkwiących w umyśle każdego człowieka; o utraconych złudzeniach; wreszcie o naturze zła, gotowego zaatakować, gdy spodziewamy się tego najmniej.

W realiach powieści nie brak również wątków magicznych oraz metafizycznych, doskonale przemycanych w dialogach. Staw na farmie Hempstocków okazuje się oceanem wiedzy, miejsce dziecięcych zabaw magicznym kręgiem, a sama farma azylem przed działaniem najbardziej mrocznych sił. Wszystko zostało okraszone mistrzowskim suspensem i wprowadzeniem niezwykle barwnych postaci, z którymi nie sposób się nudzić. Zwłaszcza że motywy magiczne zaskakują na każdym kroku.

Wbrew pozorom, Ocean na końcu drogi nie wpisuje się w nurt literatury dziecięcej. Przynajmniej niezupełnie. Trafniej byłoby napisać, że to książka dla dzieci, którymi niegdyś byli dorośli czytelnicy. Cytując autora Małego księcia – Antoine’a de Saint Exupéry’ego:

Wszyscy dorośli byli kiedyś dziećmi. Choć niewielu z nich o tym pamięta.  

sobota, 28 grudnia 2013, korsarz87
Zapraszam również na stronę internetową: www.aurora.amu.edu.pl Znajdziecie tam archiwalne numery czasopisma kulturalnego studentów UAM "Aurora" :)

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: ZzaEpigenetyki, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/01/15 19:58:17
Super! Chyba jednak przeczytam. Bardzo, bardzo dobra recenzja. Chociaż to może powinnam stwierdzić dopiero po przeczytaniu.
-
Gość: Jola, *.greendata.pl
2014/03/09 16:19:37
adf.ly/esvCu